0 Flares 0 Flares ×

Owoce są dobre na wszystko, prawda? Bzdura! Nawet taka witaminowa bomba może zaszkodzić, jeśli spożyjemy ją w mało sprzyjających okolicznościach.

Poza tym, że są źródłem wody, witamin oraz mikroelementów, owoce zawierają relatywnie dużo potasu. Spore jego ilości znajdziemy m.in. w bananach, melonach, porzeczkach i kiwi. Pierwiastek ten jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jak zawsze jednak, co za dużo to niezdrowo. Zbyt wysokie stężenie potasu (tzw. hiperkaliemia) może być niebezpieczne. Porażenie mięśni, zaburzenia rytmu, zatrzymanie pracy serca – to potencjalne jego efekty.

Kto powinien ograniczać jedzenie owoców? Niewątpliwie osoby, które mają rozpoznaną chorobę nerek lub przyjmują leki mogące je uszkodzić (m.in. Neomycyna, Ibuprom czy Ketonal). To bowiem te narządy odpowiadają za usuwanie z organizmu nadmiaru potasu.

Ostrożnością powinni również wykazać się amatorzy sportów – szczególnie tych wytrzymałościowych (tj. biegi maratońskie), wymagających znacznych wysiłków (crossfit) oraz kontaktowych (boks). Długotrwały wysiłek i urazy mogą bowiem prowadzić do tzw. rabdomiolizy (czyli rozpadu mieśni), a w konsekwencji do znacznego i nagłego pogorszenia wydolności nerek. Podwyższenie stężenia potasu jest wtedy szczególnie prawdopodobne i groźne! Pamiętajmy o tym, gdy będziemy chcieli ugasić pragnienie słodkim i pełnym mikroelementów sokiem owocowym.

Również „sercowcy” nie mogą przesadzać z owocami. Wiele leków kardiologicznych powoduje zwiększanie stężenia potasu, a jeśli dołączymy do tego żywność bogatą w ten pierwiastek, wówczas efekt może być nieprzewidywalny. Zresztą kardiolodzy skupiając się na leczeniu chorób serca potrafią nieźle namieszać w innych narządach – ale o tym przy innej okazji!